Bieszczadzki Park Narodowy to jedno z najbardziej idyllicznych miejsc w Polsce. Niewysokie Bieszczady nie są zbyt wymagające. Być może dlatego takie emocje wzbudziła inwestycja zarządu parku w barierki, schodki i zabezpieczenia na szlaku. Dzięki temu Bieszczady będą jeszcze łatwiej dostępne, a według niektórych aż nazbyt zachęcające dla „niedzielnych wspinaczy”.

Bieszczady – bez schodów czy ze schodami?

turyści w bieszczadach
Bieszczady być może zacznie odwiedzać większa liczba turystów. Fot. Shutterstock

Na szlaku prowadzącym z Wołosatego na Tarnicę już trzy lata temu pojawiły się schody, a teraz budowane mają być kolejne. Zarząd Bieszczadzkiego Parku Narodowego do 2020 r. ma zamiar wyłożyć pieniądze na kolejne udogodnienia dla turystów. Teraz na Tarnicę wspina się więcej osób, także takich, które wcześniej nie mogły sobie pozwolić na taki wysiłek. Podobny efekt władze parku chcą osiągnąć na innych szlakach, a co za tym idzie – przyciągnąć tu większą liczbę turystów.

Trasy mają być nie tylko bardziej dostępne, ale mniej kontuzjogenne. Kolejne odcinki schodów w Bieszczadach będą się pojawiały stopniowo do 2020 r. – bez konieczności zamykania szlaków.

Regeneracja przyrody

bieszczady jesienią
Inwestycja w wytyczone ścieżki w Bieszczadach ma służyć regeneracji przyrody. Fot. Shutterstock

Budowa nowych drewnianych progów, podestów, stopni, barier i poręczy ma być nie tylko ułatwieniem dla turystów. Chodzi także o ochronę przyrody. Wytyczając odpowiednie ścieżki zwiedzania, władze parku ograniczają swobodne przemieszczanie się po przyrodniczo cennych terenach. Nowe trasy zostaną zbudowane w 10 miejscach na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego, co ma służyć regeneracji flory w tych miejscach.

Czy to konieczne?

weranda z widokiem na bieszczady
Czy do Bieszczad zaczną napływać tłumy turystów? Fot. Shutterstock

Inwestycja BPN wzbudziła kontrowersje. Pojawiają się pytania, czy budowanie schodów i ułatwień akurat w Bieszczadach jest konieczne. To nie Tatry i Orla Perć. W Bieszczadach rozległe połoniny nie zaskoczą turystów niczym. Tutaj na trasie absolutnie nic się nie wydarzy…

Schodki w Bieszczadach będą miały jeszcze jeden efekt uboczny – na szlaki wyjdzie o wiele więcej osób, a więc być może nie będą to już najcichsze i najbardziej odosobnione góry w Polsce. Bo o ile pod Tarnicą o turystów nietrudno, o tyle w pozostałej części Bieszczad można było poczuć się jak w dziczy.

Co myślicie o nowej inwestycji BPN? Dobry ruch, czy strata pieniędzy?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here