Dworami Artusa nazywano kiedyś miejsca spotkań rycerstwa i patrycjatu (w Polsce mieszczan). Nazwa wzięła się od legendy o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu. W Gdańsku także wznosi się taka budowla. Fascynująca jest historia tego miejsca. Jakie ciekawostki kryje Dwór Artusa w Gdańsku?

Dom hulanek i interesów tylko dla wybranych

Fontanna Neptuna i Dwór Artusa w Gdańsku
Fontanna Neptuna i Dwór Artusa w Gdańsku. Fot. Pixabay

W te progi nie mogli wstępować rzemieślnicy i inni ludzie kalający się pracą. Jedynie poważani mieszczanie zasiadający w jednym z bractw mieli tu wstęp. Było to coś w rodzaju klubu dla bogatych, gdzie patrycjusze raczyli się trunkami, oglądali występy kuglarzy, rozmawiali o interesach i oddawali się nałogowi hazardu.

Oj, były tu imprezy! Niekiedy uczty trwały tu po kilka dni bez przerwy. Rozpasanie mieszczaństwa przyjmowało niekiedy niesamowite rozmiary. Dlatego nie ma co się dziwić, że kiedy w połowie XIV wieku wzniesiono Dwór Artusa, wkrótce rozmach tego co się tam działo nie dawał spać okolicznym mieszkańcom.

W XVII wieku w progi Dworu, czyli curia regis Artus, weszli pierwsi kupcy, a ściślej mówiąc księgarze i malarze. Sztuka była bowiem dla mieszczan nie rzemiosłem, acz po prostu sztuką. Z kolei w 1742 Dwór Artusa przemianowano na giełdę i przestał on być miejscem spotkań i gospodą gdańskich elit.

Dwór Artusa dzisiaj

Fontanna Neptuna i Dwór Artusa w Gdańsku
Fontanna Neptuna i Dwór Artusa w Gdańsku. Fot. Pixabay

Choć Dwór Artusa był niszczony wielokrotnie (m.in. w pożarze i najściu Armii Czerwonej), zawsze był odbudowywany. Do dziś imponuje swoją piękną fasadą i bogatym wnętrzem, a spora część wyposażenia zniszczonego po wojnie została odtworzona. Gdy w marcu 1945 r. polscy żołnierze świętowali odbicie miasta z rąk niemieckich, wspięli się na dach i z masztu zerwali flagę ze swastyką wieszając zań polską. Dziś na ścianie frontowej można oglądać tablicę upamiętniającą. 20. rocznicę zatknięcia polskiej flagi na Dworze Artusa przez żołnierzy 1 Polskiej Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. To swoisty symbol powrotu Gdańska do Polski.

Obecnie w Dworze Artusa znajduje się oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Można tam oglądać przede wszystkim zapierające dech w piersiach wnętrze. W bogato zdobionej sali gotyckiej znajdują się m.in. obrazy piętnastowieczne: Oblężenie Malborka i Okręt Kościoła nieznanych twórców, a także Orfeusz wśród zwierząt Hansa Vredemana de Vries z 1596 i Sąd Ostateczny Antona Möllera. Największe wrażenie na wielu osobach robi jednak piec z 520 kaflami przedstawiającymi podobizny europejskich władców. Nie można też zapomnieć o najstarszym elemencie: rzeźbie przedstawiającej św. Jerzego zabijającego smoka z XV w.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here