Budzą kontrowersje, często są tematem tabu, najczęściej mają podłoże historyczne. Jakie są największe polskie mity narodowe? Czy na pewno znacie datę odzyskania niepodległości i chrztu Polski? Czy zawsze husarze walczyli w skrzydłach? Przeczytajcie.

1. Zły wilk i dzielny polski orzeł?

Orzeł to także symbol odwagi. Fot. Shutterstock

Wiele nacji uważa się za wrogów ojczyzny. Niemcy? To ci źli. Rosjanie? To zdrajcy i brutale. Dużo w tym historycznych przesłanek, ale czy nie powinniśmy w XXI wieku o tym zapomnieć? Z kolei Polaków przedstawia się wyłącznie jako dzielnych i wręcz ratujących świat od zagłady. Tymczasem propaganda powinna się już dawno skończyć.

Mit złego Niemca

Niemcy zawsze byli po drugiej stronie i źle nam życzyli – to popularny mit. Zaczęło się od nieszczęsnej Wandy, która wolała rzucić się ze skały do Wisły niż mieć Niemca za męża. To legenda, ale szlachta bardzo sobie ten mit upodobała. Nie zapominamy im też rozbiorów, a dywagacje kończymy na II wojnie światowej. Tymczasem biorąc pod uwagę całą historię Polski, Niemcy nie zawsze byli przeciw nam. Mieliśmy np. królów z dynastii saskiej.

2. Mit Sarmaty

Pomnik Jana Zamoyskiego. Fot. Shutterstock

Pochodzenie polskiej szlachty od Sarmatów było tak głęboko zakorzenionym poglądem, że nikt nie wierzył, że jest inaczej. Polscy magnaci chwalili się rodowodem i starali się udowodnić pochodzenie swych przodków rzekomo właśnie od Sarmatów, by legitymowało to ich chęć do konserwatywnych rządów w państwie.

To Jan Długosz pisał jako pierwszy, że Sarmaci są potomkami polskiej szlachty i jest ona osobnym, lepszym narodem. Polska miała sarmatyzm, Francja gallikanizm, Skandynawia gotyzm lub nordyzm, a Węgrzy głosili scytyzm.

A tak zupełnie z innej beczki. Dlaczego akurat Sarmaci mieliby być tacy super? To lud najeźdźców pochodzący od Scytów, którzy być może położyli kres osady w Biskupinie w V w. Jest o co tak kruszyć kopię? Doskonale widzimy do czego podobny darwinizm społeczny doprowadził w Niemczech w XX wieku. Dziś z sarmackich ciągotek nie powinniśmy być dumni – raczej należy zapomnieć o separatystycznych i wręcz rasistowskich ideologiach polskiej szlachty.

3. Mit Piłsudskiego

Postępował często wbrew prawu i zmieniał wizje jak rękawiczki, ale marszałek Józef Piłsudski to wciąż ważna postać

Piłsudski wielkim człowiekiem był – to nie ulega wątpliwości. Miał jednak wiele za uszami. Znane jest wiele jego powiedzeń z siarczystymi przekleństwami. Przeklinał równie często co pił. Ale to drobny kaliber grzechu. Piłsudski jest także odpowiedzialny za śmierć wielu osób. Był w zasadzie dyktatorem, cenzorem i dokonał zamachu stanu. Gdyby nie on, takiej Polski by nie było. Ale gdyby wiedział, jak dziś będzie idealizowany, rzuciłby pewnie mięsem i roześmiał się w głos.

Mit wielkości polskich władców

Nie każdy z polskich królów był nieomylny. Ba! Zdarzały nam się czarne owce, zupełni ignoranci, a nawet władcy nieuosabiający narodowego interesu… Okrucieństwo, gwałty, kochanki i rąbanie w furii drzwi na Wawelu to tylko niektóre ich grzeszki.

Czytaj więcej: Wstydliwe sekrety królów Polski. Lista 7 grzechów władców

4. Megalomania wojenna, czyli jak to było

Przestawienie husarii. Źródło: tapetus.pl

Są bitwy i wojny, z których niezaprzeczalnie powinniśmy być dumni. Wszyscy słyszeli choćby o Dywizjonie 303. Ale nie brakuje potyczek, które nie miały większego znaczenia, a obrosły mitem narodowym lub też nasz udział w nich nie był do końca taki jak sobie wyobrażamy.

Mit husarza, który walczył w skrzydłach

Wyobrażacie sobie jak niewygodne były husarskie skrzydła? Nawet na historii dzieci uczą się o dzielnej polskiej husarii mając przed oczami obraz jeźdźca ze skrzydłami (uwieczniony choćby w dziełach Matejki, który husarii widzieć nie mógł).

Tymczasem skrzydła bywały wyposażeniem husarzy, ale nie zawsze. O wiele częściej skrzydło było jedno, a nie dwa. Przymocowane były zaś najczęściej do łęku siodła, a nie do pleców jeźdźca, gdyż taki balast przeszkadzałby mu w walce.

Szarżowanie husarii na obce wojsko w szumie skrzydeł to też fikcja, bo takiego dźwięku we wrzawie walki nikt by nie usłyszał, a konie przeciwnika mógł przestraszyć jedynie ich wygląd, a nie dźwięk. O wiele ważniejsze było to, że skrzydło przy siodle skutecznie przeszkadzało Osmanom w rzucaniu arkanu (lassa).

Husar w dwóch wielkich skrzydłach na plecach walczył raczej rzadko. Paradne skrzydła zakładał na plecy najczęściej od święta i symbolicznie. I choć historyczne źródła opisują użycie skrzydeł husarskich w bitwie, to inne świadczą o tym, że nie było to wyposażenie obowiązkowe. Przywdziewali je głównie pocztowi i szeregowi żołnierze.

5. Mit Sobieskiego i bitwy pod Wiedniem

Jan III Sobieski także jest idealizowany

Mitem jest, że Jan III Sobieski pokonał pod Wiedniem armię złożoną z 300 tysięcy tureckich żołnierzy. Prawdą jest tylko, że w 1683 r. miała miejsce bitwa między wojskami polsko-cesarskimi pod dowództwem właśnie Jana III Sobieskiego a Imperium Osmańskim pod wodzą Kara Mustafy i że zakończyła się klęską Osmanów. Jest też prawdą, że po niej nastąpił przełom w wojnie.

Jednak w samej bitwie brało udział około 67 tys. osmańskich żołnierzy, a po stronie I Rzeczpospolitej i Świętego Cesarstwa Rzymskiego walczyło ich ok. 70 tysięcy. Według historyków od 150 do nawet 300 tys. osmańskich żołnierzy oblegało Wiedeń – owszem. Ale oblegali go od 14 lipca, a w samej bitwie 12 września brało udział mniej zbrojnych. Straty w samej bitwie wyniosły 4 tys. sprzymierzonych i 10 tys. Osmanów (więcej Turków zginęło podczas szturmów, łączne ich straty wyniosły 24 tys. walczących).

6. Mit obrony Jasnej Góry

Obrona Jasnej Góry na obrazie Januarego Suchodolskiego

Najazd Szwedów na Jasną Górę opisał Sienkiewicz w Potopie. Heroiczna walka miała być wielkim i ważnym bojem. Tymczasem historycy przypisują jej jedynie wymiar symboliczny. Owszem, obrona Jasnej Góry miała miejsce, jednak dla losów całego potopu szwedzkiego przedstawiała marginalne znaczenie.

Szarżowanie ułanów na czołgi

W 1939 roku podobno polscy ułani szarżowali na niemieckie czołgi. Musieliby nie mieć wyobraźni. W rzeczywistości jednak (na szczęście) ta historia jest wyssana z palca.

Ten mit rozpowszechniła nazistowska propaganda. Żaden z takich ataków nie miał miejsca, ale Niemcy i niektórzy Polacy uwierzyli w to. Miało to na celu ośmieszenie polskich żołnierzy i było synonimem tzw. polskiej głupoty.

7. Teorie historyczne nie do końca prawdziwe

Święto Niepodległości to najważniejsza narodowa okazja do celebracji. Ale dlaczego nie jest obchodzone 7 listopada? Przeczytasz na kolejnej stronie. Fot. Shutterstock

Niektóre teorie są głęboko zakorzenione w świadomości, a nawet w historycznych datach. To mocne ugruntowanie, więc może szokować, że tak naprawdę nie są prawdą.

Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków

W 1228 r. Konrad Mazowiecki co najwyżej zaprosił Krzyżaków do Ziemi Chełmińskiej i zaczął ich uposażać. Powołany przez niego do chrystianizacji Prus Zakon Rycerzy Dobrzyńskich niezbyt się sprawdził, więc za porozumieniem Piastów śląskich postanowił powierzyć tę rolę Krzyżakom. O roku 1228 dzieci uczą się w szkole. W wielu źródłach znajdujemy też rok 1226. Z kolei 1226 r. Krzyżacy otrzymali od cesarza Fryderyka II przywilej, który gwarantował im status państwowy na terenach podbitych.

Na studiach te daty każą zapomnieć, bo Krzyżacy na innych naszych ziemiach mieli być już kilka lat wcześniej. Maczać w tym palce miał Henryk Brodaty wywodzący się z Piastów właśnie, dlatego też Mazowiecki się z nim w tej sprawie porozumiał.

8. Polska Chrystusem i Winkelriedem Narodów

Kościół św. Jana Apostoła i Ewangelisty na Harendzie, Zakopane. Fot. Shutterstock

Polski mesjanizm narodowy i winkelriedyzm to silne nurty romantyczne. Miały na celu nic innego jak dowiedzenie, że to właśnie Polska nie dość, że poprowadzi inne narody ku wyzwoleniu, to przy tym poświęci się, będzie walczyć i za milijony cierpieć katusze. Wierzono w sens walki romantycznej, gdy nie było sensu walki militarnej.

Mickiewicz głosił, że Polska jest Chrystusem Narodów. Słowacki na ten rodzimy mesjanizm odpowiedział w Kordianie, że Polska jest Winkelriedem Narodów, a Kordian Winkelriedem Polaków próbując zabić cara. Winkelried był legendarnym szwajcarskim bohaterem, który w walce przeciwko Austrii poświęcił własne życie.

Podkreślanie cierpienia, uciemiężenia i ogólnej beznadziei charakterystyczne jest więc nie tylko dla romantycznych i preromantycznych bohaterów (takich jak choćby Werter u Goethego), ale całych nacji. Polscy artyści szczególnie lubili podkreślać cierpienie narodu. W rzeczywistości nie uratowaliśmy świata poświęcając życie, a takie ma się wrażenie czytając romantyczne dzieła. Może z tego mitu wzięła się słynna polska skłonność do narzekania.

9. Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 roku

Narodowe Święto Niepodległości w Krakowie. Fot. de visu, Shutterstock

Nic bardziej mylnego. Tak naprawdę niepodległość Polski Rada Regencyjna ogłosiła nie 11, a 7 listopada 1918 roku. Świętowanie 11 listopada wybrano w II Rzeczypospolitej, bo właśnie 11 listopada 1918 roku Rada Regencyjna przekazała władzę zwierzchnią brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu. 11 listopada 1918 zakończyła się również I wojna światowa. Państwa Ententy i Cesarstwa Niemieckiego podpisały rozejm w wagonie stojącym w lesie pod Compiègne we Francji. Tego samego dnia rozpadła się także Monarchia Austro-Węgierska.

Czytaj więcej: Święto Niepodległości – ciekawostki o wielkim dniu

10. Chrzest Polski w 966 r.

Jan Matejko, Chrzest Polski

Zacznijmy od tego, że data chrztu Polski nie jest do końca znana. Gdybyśmy tak napisali na sprawdzianie z historii, oczywiście odpowiedź byłaby zaliczona, ale tylko dlatego że jest to umowna data. Rok 966 jako data chrztu Mieszka to kompromis ustalony w XIV w. przez spierających się dotąd kronikarzy.

O tym zaś, że państwo jest chrześcijańskie, jego mieszkańcy dowiadywali się przez długie lata. Wtedy informacje nie rozchodziły się szybko, więc nie możemy powiedzieć, że nagle w 966 r. zamieszkujący polskie ziemie poganie stali się chrześcijanami. Jedno się jednak udało: religia chrześcijańska bardzo mocno zakorzeniła się w narodzie.

Bądź na bieżąco, polub nasz profil Polska Zachwyca na Facebooku

2 KOMENTARZE

  1. „To Jan Długosz pisał jako pierwszy,że Sarmaci są potomkami polskiej szlachty…” – Mhmmm,to naprawdę mamy starożytny rodowód..,a jak Ci Sarmaci chwalili się pochodzeniem od zaściankowej..? Duma ich przepełniała..? Wiadomo co pijał nasz pierwszy heraldyk..? Przepraszam,nie mogłem się powstrzymać 😉

  2. To już sprawka włoskich korespondentów ,którzy od niemieckich żołnierzy dowiedzieli się o takiej sytuacji. Polscy ułani (18 pułk Ułanów Pomorskiej Brygady Kawalerii) 01.09.39r o godz. 19 przeprowadził atak pod Krojantami na batalion piechoty niemieckiej,która rozpierzchła się w popłochu. Nieoczekiwanie ułanów zaatakowały niemieckie transportery opancerzone ukryte w lesie i tak powstał mit o szalonych polskich ułanach z szablami i lancami atakującymi niemieckie czołgi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here