Które miejsca w Polsce kryją historie ciekawych.. zbrodni? Dziś przeniesiemy się w nieco mroczne czasy i przytoczymy Wam kilka mrożących krew w żyłach opowieści z dawnej Polski. Choć powinniśmy powiedzieć: z Dolnego Śląska i reszty Polski. Zaintrygowani?

2Kanibal z Wrocławia

Wejście do Hali Targowej i pubu Targowa. Fot. Targowa – Craft Beer and Food

Pozostajemy na Dolnym Śląsku, a konkretnie przenosimy się do jego stolicy. W międzywojniu w Breslau wiele się działo, a postaci półświatka były bardzo kolorowe, zwłaszcza jeśli w klimat tamtych lat wciągniemy się dzięki kryminałom Marka Krajewskiego. Jednak ta historia nie jest literacką fikcją, a wydarzyła się naprawdę.

Karl Denke stracił wszystkie swoje oszczędności przez inflację. Wiódł samotnicze życie w skromnym mieszkaniu w Ziębicach niedaleko Wrocławia. Do swojego domu zwabiał m.in. bezdomnych i prostytutki. Zaginięć części tych osób w ogóle nie zauważano. Zabijał ich, ćwiartował, a mięso peklował i zjadał. Przetwarzał także skóry oraz mięso, które sprzedawał na wrocławskich targowiskach (prawdopodobnie w Hali Targowej) jako cielęcinę i wieprzowinę. Wpadł, gdy jedna z jego niedoszłych ofiar zdołała uciec. Na posesji Denkego znaleziono dokumenty, kości, zakrwawione ubrania. Do dziś nieznana jest motywacja sprawcy, nie zdążył jej wyjawić…

Czytaj więcej: Kanibal sprzedający ludzkie mięso we Wrocławiu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here