Polskie góry są piękne o każdej porze roku, jednak najwięcej osób decyduje się na wyjazd zimą. Wtedy bardzo chętnie zaglądamy do górskich schronisk – szukając noclegu, chcąc się ogrzać lub napić czegoś ciepłego. W naszym zestawieniu skupiliśmy się przede wszystkim na malowniczym położeniu tych obiektów. Oto nasz subiektywny przewodnik, który prezentuje najlepsze schroniska górskie w Polsce.

1Chatka Puchatka, Bieszczady

Chatka Puchatka w Bieszczadach. Fot. Shutterstock

Schronisko górskie Chatka Puchatka położone na Połoninie Wetlińskiej takie jak wielu z nas zna je ze swoich wędrówek w Bieszczadach i jakie widzimy na powyższym zdjęciu to już przeszłość. Chatka Puchatka założona przez Lutka Pińczuka na początku lat 60. XX wieku zniknęła już z krajobrazu Połoniny. Obecnie w Wetlinie trwają prace ciesielskie nad nowym obiektem, nową Chatką Puchatka. Kiedy wszystkie jej elementy zostaną ukończone i będą do siebie pasować, zostaną przetransportowane na Połoninę, złożone oraz osadzone na miejscu dawnej Chatki. Wielu z nas serce krwawi w związku z decyzją decydentów Bieszczadzkiego Parku Narodowego o likwidacji legendarnej Chatki i budowie nowego schroniska. Miną dwa lata zanim prace zostaną ukończone i zanim będziemy mogli ocenić efekt. Nie ulega wątpliwości, że wiele z naszych górskich schronisk prosi się o modernizację. Dlatego decyzja BPN jest według nas dość zrozumiała.

Legendarna Chatka Puchatka nazywana była kiedyś Tawerną. Obecna nazwa przywodzi na myśl oczywiste skojarzenie z bajkowym misiem. Jej geneza nie ma jednak zbyt wiele wspólnego z żółtym miłośnikiem miodu. Schronisko otrzymało taką nazwę dzięki polskiemu żeglarzowi Leonidowi Telidze, który napisał o tym miejscu w jednym z reportaży: czuję się na swojej łajbie zagubionej na bezmiarze oceanu, jak ta samotna Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej. 

EDIT 24.10.2022
Nowy budynek Chatki Puchatka został już oddany po remoncie. Wielu turystów zdążyło już odwiedzić to legendarne miejsce. Mają bardzo różne odczucia na temat nowego obiektu. Zobaczcie sami:

Nowa Chatka jak najbardziej na plus, stara rozwalająca się chatka może i miała klimat, ale klimat tworzą ludzie i nowa też sobie go wytworzy , trzeba iść postępem, pięknie się prezentuje i w środku i na zewnątrz, goprowcy mają przyzwoite warunki a turyści mają gdzie usiąść, jedyny minus to te toi toie szpecące widok 🙂 „taki mistrz pierwszego planu”, po za tym ok! Klimat? dajmy czas na pewno przyjdzie”

„Nowe schronisko niestety nie ma nigdzie choćby obrazka z Kubusiem Puchatkiem, w starym był i tak to przedstawiłem najmłodszemu swojemu dziecku które specjalnie zabrało swojego Kubusia Puchatka do jego chatki, a tu taki zawód, oczywiście sam budynek jest OK, przebieg szlaku też zmieniony i niestety na gorsze, schody to kompletne nieporozumienie, kłopot dla małych dzieci i dla osób starszych tez nie lada przeszkoda, stary szlak przebiegał 'zakosami’ i był o niebo przyjemniejszy i piękniejszy szkoda…”

„Jak dla mnie nowa Chatka Puchatka to totalna porażka. Wewnątrz część przeznaczona dla turystów jest bardzo mała, jest tam może siedem małych stolików, obiekt jest totalnie nieprzygotowany na ilość turystów, którzy w dzisiejszych czasach odwiedzają Bieszczady. Nie można tam kupić nic do jedzenia tylko kawę i herbatę, brak jest toalety, na zewnątrz są dwa toi toje. Brak klimatu, który panował w starej Chatce Puchatka. Nie wiem po co i dla kogo za kilka milionów złotych wybudowali to coś.”

A Ty, co sądzisz?

Poprzedni