Są tacy bohaterowie, o których historia zapomina. Pamięć o nich zostaje wymazana. Tak było z Józefem Bellertem, lekarzem, który uratował ponad 4600 byłych więźniów Auschwitz. W czasach komunizmu władze nie mogły mu zapomnieć przeszłości w I Brygadzie Legionów. Teraz historia ta może ujrzeć światło dzienne.

Józef Bellert, lekarz i żołnierz

Józef Bellert w 1920 r.

Józef Bellert urodził się w Samsonowie w woj. świętokrzyskim. Jego ojciec był oficerem wojska carskiego. Józef uczył się w Kielcach, Sankt Petersburgu i Krakowie, gdzie studiował medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. W czasie I wojny światowej zgłosił się jako ochotnik i przydzielono go do batalionu I Brygady Legionów Polskich. W 1916 r. został komendantem szpitala w Radomiu, potem leczył w Kielcach i Chęcinach. Cały czas działał aktywnie m.in. w Związku Legionistów Polskich.

Kolejny etap jego życia związany jest z Warszawą. To tam przeniósł się w międzywojniu, konkretnie w latach 30. Został zastępcą lekarza naczelnego ZUS. Po wybuchu wojny kierował szpitalem polowym nr 202, z kolei w powstaniu warszawskim, szpitalem powstańczym przy ulicy Jaworzyńskiej. W 1945 r. był naczelnym lekarzem Polskiego Czerwonego Krzyża.

Szpital w Auschwitz

auschwitz
Auschwitz-Birkenau były niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady na ziemiach polskich. Fot. Shutterstock

W 1945 r. po wyzwoleniu obozu w Auschwitz, Józef Bellert dobrowolnie i bez rozkazu z góry, postanowił się tam wybrać. Wziął ze sobą 38-osobowy oddział ratunkowy złożony z samych ochotników. Nie spodziewali się skali tego, co zastaną. Chcieli być tam krótko by pomóc najbardziej potrzebującym. Utworzony przez nich szpital działał jeszcze 8 miesięcy po wyzwoleniu obozu.

Był to prawdopodobnie największy w tym czasie szpital Europy, w którym znalazło się 4800 byłych więźniów. Przeżyło 4620, czyli zmarło jedynie 180, co ze względu na ich agonalny stan, skrajne wycieńczenie i niedożywienie, można uznawać za cud.

Od 5 lutego do 1 października 1945 r. Józef Bellert i lekarze ochotnicy leczyli, karmili, odwszawiali i monitorowali stan wyzwolonych więźniów. Bellert organizował także ich transporty do domu, a nawet podobno szykował im wyprawki z żywności i ubrań na drogę.

To cichy bohater Auschwitz, który niczego nie oczekiwał w zamian za swoją pomoc. Jego ofiarność jest godna podziwu, a to w jaki sposób wykreślono jego osobę i całą powojenną historię obozu Auschwitz, jest zdumiewające.

Ciekawostki o Józefie Bellercie

Auschwitz-Birkenau
Auschwitz-Birkenau. Fot. Shutterstock
  • Jeszcze przed wyjazdem do Warszawy był jednym z inicjatorów budowy cmentarza i Pomnika Czynu Legionowego w Czarkowach.
  • Był prezesem pińczowskiego oddziału Związku Strzeleckiego.
  • W 1930 rozpoczął starania o budowę powszechnej szkoły ślusarsko-mechanicznej w Winiarach, ale nie zaczęła działać, bo jej inaugurację uniemożliwił wybuch II wojny światowej.
  • Po wojnie i pracy w Auschwitz, został dyrektorem szpitala św. Łazarza i orzekał w Wojewódzkiej Komisji Lekarsko-Społecznej.
  • Pracował też jako lekarz przychodni dzielnicowej na Kleparzu w Krakowie od 1951 r do 1969 r., kiedy przeszedł na emeryturę.
  • Zmarł 25 kwietnia 1970 r. w Warszawie.
  • W Krakowie znajduje się ulica jego imienia.
  • Józef Bellert spoczywa na Starych Powązkach w Warszawie, kwatera 259, rząd III, grób 18.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here