Szatańskie miasto, miasto diabła, twierdza innowierców, gniazdo okultystów. Różnie mówiło się o tym miejscu, do którego niektórzy nawet bali się przyjeżdżać. Mieszkał tu pewien mag znany jako Twardowski, a zwierciadło mające kryć niesamowitą moc po dziś dzień jest największą atrakcją miasta… Zapraszamy na wycieczkę do Węgrowa.

Gniazdo innowierców

Węgrów, Bazylika Wniebowzięcia NMP. Przekształcona przez Radziwiłłów w zbór kalwiński i potem ariański. Fot. Karen North, CC BY-SA 3.0

Węgrów w woj. mazowieckim od XVII wieku był siedzibą wielu odłamów religijnych. Znajdował się tam zbór kalwiński, ariański, a dodatkowo w mieście mieszkali protestanci i żydzi. Dlatego konserwatywni katolicy w XVIII dość śmiało nazywali Węgrów miastem szatana.

Nie bez przypadku to właśnie tam skupiło się takie nagromadzenie wyznań. Radziwiłłowie będący tam panami ziemskimi od 1593 roku sami byli kalwinami. Na te ziemie przybyło wielu osadników wyznań protestanckich. Powstała drukarnia ariańska, zbory, a także parafia ewangelicka, która działa do dziś. Mnogość odłamów stała się powodem niechęci, a wręcz wrogości. Katolicy zaczęli nazywać miejscowość gniazdem innowierców albo okultystów, twierdzą diabła i satanistów, miastem przeklętym.

Węgrów a Twardowski

Wnętrze bazyliki w Węgrowie
Wnętrze bazyliki w Węgrowie. Fot. geo573, CC BY-SA 3.0

Pan Twardowski to postać fikcyjna. Polski Faust, który sprzedał duszę diabłu, a obecnie mieszka na Księżycu. Chyba każdy słyszał o szlachcicu, który w cyrografie z diabłem zapisał, że swą duszę odda czartu jedynie w Rzymie, gdzie wcale nie jechał. Diabeł jednak był sprytniejszy, bo porwał Twardowskiego w Karczmie Rzym.

Legenda legendą, ale istnieje postać, która mogła być pierwowzorem Twardowskiego znanego z podań. Był to nadworny mag Zygmunta Augusta (tak, niegdyś królowie zatrudniali jegomości podających się za czarnoksiężników). Nazywał się Laurentius Dhur (a Durentius to z łaciny „twardy”, skąd miała się wziąć konotacja z nazwiskiem Twardowski). Miał studiować magię w Witenberdze (która była wtedy równorzędną do innych nauk). Twardowski miał po sobie pozostawić księgi, które nie przetrwały do naszych czasów.

Twardowskiemu przypisuje się wskrzeszenie Barbary Radziwiłłówny (drugiej żony Zygmunta Augusta). Jako że w legendzie Twardowski zawarł pakt z samym diabłem, a Węgrów był miastem szatana, jego postać łączy się z tą ciekawą miejscowością.

Magiczne zwierciadło w Węgrowie

XVI-wieczne lustro Twardowskiego z Węgrowa. Inskrypcja głosi: Luserat hoc speculo magicas Twardovius artes, lusus at iste Dei versus in obseqvium est (Bawił się tym lustrem Twardowski, magiczne sztuki czyniąc, teraz przeznaczone jest na służbę Bogu)

W Węgrowie znajduje się magiczne zwierciadło, czyli tzw. Lustro Twardowskiego. Przechowywane jest w zakrystii Bazyliki Wniebowzięcia NMP i od lat wzbudza ogromne zainteresowanie. Bazylika swoja drogą była erygowana jako katolicka, a następnie stała się zborem ariańskim i kalwińskim.

Skąd wzięło się pęknięcie na zwierciadle? Na to pytanie odpowiadają jedynie legendy…

Zwierciadło wykonane jest z białego kruchego metalu (prawdopodobnie stopu srebra i złota). Według inskrypcji na jego ramie, naprawdę należało do Twardowskiego. „Bawił się tym lustrem Twardowski, magiczne sztuki czyniąc, teraz przeznaczone jest na służbę Bogu” głosi łaciński napis.

To właśnie tego lustra Twardowski miał użyć do wskrzeszenia Barbary Radziwiłłówny.

Legendy o Lustrze Twardowskiego

Pan Twardowski wzywa ducha Barbary Radziwiłłówny. Wojciech Gerson
Pan Twardowski wzywa ducha Barbary Radziwiłłówny. Wojciech Gerson

Ze zwierciadłem wiąże się kilka legend pełnych magii.

  • Najbardziej znana legenda związana jest ze wskrzeszeniem Barbary Radziwiłłówny. Twardowski na prośbę króla Zygmunta Augusta ożywił jego zmarłą żonę, ale zastrzegł, że król absolutnie nie może się podnieść na jej widok. Wzruszony władca próbował jednak objąć podobiznę Barbary. Wtedy lustro z hukiem pękło, postać się rozmyła, a Twardowski i król niebawem zmarli.
  • Lustro Twardowskiego przepowiadało przyszłość. Wiedział o tym Napoleon Bonaparte, którego armia przechodziła przez Węgrów i zatrzymała się tam. Napoleon chciał spojrzeć w zwierciadło, by poznać losy bitew. Ujrzał wtedy swą sromotną klęskę w Rosji i rozgoryczony rozbił lustro.
  • Znana jest też legenda o proboszczu z Węgrowa, który lubił przeglądać się w lustrze. Pewnego dnia ujrzał w nim diabła i przestraszony rozbił zwierciadło.
  • Pewien powstaniec styczniowy ukrył się w Korytnicy w powiecie węgrowskim, gdzie akurat znajdowało się zwierciadło. Niepokoił się o swą przyszłość, więc hrabia, właściciel majątku, pokazał mu lustro. Powstaniec ujrzał w zwierciadle siebie jako starca z długą siwą brodą. Po latach odwiedził Węgrów jako siwy człowiek, choć jeszcze nie starzec posunięty w latach. Siwych włosów przysporzyła mu bowiem zsyłka na Sybir.

Lustro było magiczne już w czasach Zygmunta Augusta (1520-72), ale po śmierci króla i samego Twardowskiego (mającego żyć na przełomie XV i XVI w.) także zachowywało czarodziejskie zdolności. W końcu narodziny Napoleona i powstanie styczniowe nastąpiły dużo później. O ile nie przyjmiemy oczywiście, że Twardowski nadal żyje i ma się dobrze spoglądając na nas z Księżyca 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here