Śnięte węże i szczury macane przez setki turystów, konie padające w drodze na Morskie Oko: niestety takie widoki są w Polsce nadal powszechne. Na widok ludzi, którzy w tak drastyczny sposób wykorzystują zwierzęta i zarabiają na ich cierpieniu, zaciska się pięść. Serwis Polska Zachwyca od zawsze promuje świadomą turystykę, dlatego będziemy takie sprawy nagłaśniać. Oto najgorsze sposoby wykorzystywania zwierząt na turystyce. Apelujemy: bądźcie mądrzejsi od tłumów nieświadomych turystów i powiedzcie nie! Nie korzystajcie z takich pseudoatrakcji i zgłoście to w odpowiednie miejsce.

1Węże w Gdańsku

Na Długim Targu w Gdańsku regularnie pojawiają się osoby z wężami, zachęcające do zrobienia sobie zdjęcia za 5 zł. Zapewniają, że zwierzęta nie są agresywne i nie zrobią nikomu krzywdy.

Węże nie są agresywne, bo przez znęcanie się nad nimi w skandalicznych warunkach nie mają nawet siły, by wić się tak jak zdrowe okazy. Bardzo możliwe, że są pod wpływem środków zwiotczających lub narkotyzujących. Robienie sobie zdjęcia z takim wężem tylko napędza ten nieetyczny biznes. Węże są dotykane i przekazywane sobie z rąk do rąk przez setki osób. Boją się i wycofują. Te zwierzęta cierpią i opisywany tu proceder nie jest dla nich niczym dobrym. Według świadków nie otrzymują też wody i przetrzymywane są w nieodpowiednich warunkach.

Czy bezmyślne zrobienie sobie zdjęcie z pytonem jest warte przyczyniania się do znęcania się nad zwierzętami?

Według naszej wiedzy taki proceder odbywa się wbrew sprzeciwu władz miasta, które próbuje zarekwirować węże. Jak widać bezskutecznie, bo wciąż nie ma ku temu odpowiednich paragrafów. Nie jest to łatwe pod względem prawnym. Wiemy, że miasto szukało fundacji, która zajęłaby się wężami po ich zarekwirowaniu.

Podobna sytuacja ma miejsce w Mielnie, gdzie też można spotkać węże, a także w innych nadmorskich miejscowościach. Należy takie postępowanie zgłaszać na policję.

–  Apelujemy, by nie wahać się przed zgłaszaniem policji zachowań, które krzywdzą lub narażają jakiekolwiek zwierzęta na cierpienie czy głód –  mówi serwisowi PolskaZachwyca.pl insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.

Póki co osoby pokazujące węże w Gdańsku nadal działają.

Poprzedni

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here