Strona głównaCiekawostkiOpuszczony Orient Express – będziesz w szoku, jaki luksus niszczeje na polskich torach

Opuszczony Orient Express – będziesz w szoku, jaki luksus niszczeje na polskich torach

Serce się kraje patrząc na takie obrazki. Skład 13 wagonów pociągu Orient Expres, który jeździł na trasie do Honkongu utknął w Polsce i od dziesięciu lat niszczeje niedaleko Terespola, przy granicy z Białorusią. Majstersztyk kolejnictwa i prawdziwy zabytek jest właściwie niczyj – a przez to niezwykle ciężko go uratować. Niestety, to co obecnie się z nim dzieje, można nazwać morderstwem Orient Expressu.

Porzucony Orient Express w Małaszewiczach

Wnętrze opuszczonego pociągu Orient Express w Małaszewiczach
Wnętrze opuszczonego pociągu Orient Express w Małaszewiczach. Salonka z pianinem, fotelami i lożą przy barze. Kadr z filmu Luksusowy pociąg – kolejowy urbex, youtube.com (zamieszczamy go na końcu tekstu).

Trzynaście luksusowych wagonów, a w nich pianino, piękne meble, drewniane wykończenia, prysznice, wagony sypialne pierwszej klasy z wentylacją, bar i salonka, w której popijali kawę pasażerowie Orient Expressu z wyższych sfer. Taki nieoceniony zabytek niszczeje w Polsce, na bocznicy w Małaszewiczach, blisko Terespola i granicy z Białorusią.

Opuszczony Orient Express przy granicy z Białorusią
Opuszczony Orient Express przy granicy z Białorusią. Źródło: jw

Pociągi Orient Express to bodaj najsłynniejsze składy w historii, kojarzone z luksusem, będące symbolem ekskluzywnych podróży od XIX wieku. Najpierw z Paryża do Stambułu, potem także na innych trasach.

Pociąg w Małaszewiczach złożony jest głównie z wagonów kursujących najpierw (w 1988 roku) z Paryża przez Polskę do Hongkongu, a następnie na terenie Rosji (od około 1993 r.). W 2008 r. utknął w Małaszewiczach blisko granicy z Białorusią.

Opuszczony Orient Express w Małaszewiczach
Opuszczony Orient Express w Małaszewiczach – drzwi przedziału I klasy. Źródło: jw

Strona białoruska zatrzymała normalnotorowe wózki wagonów na przechowanie (rozstaw szyn na Białorusi jest węższy niż w zachodniej Europie), a za ich odzyskanie chciała niebotyczne kwoty, nawet więcej niż był wart cały skład.

Przez to od 10 lat skład nie kursuje w Rosji, a stoi na wolnym powietrzu na bocznicy w Małaszewiczach, jest plądrowany przez złomiarzy i dewastowany przez wandali. Nikt nie zabezpieczył wagonów przed niszczeniem.

Co dalej z pociągiem Orient Express i kto może coś z nim zrobić? Czytaj na następnej stronie.

Kto jest właścicielem?

Tablice rozkładowe w opuszczonym pociągu Orient Express
Tablice kierunkowe w opuszczonym pociągu Orient Express. Źródło: jw

Status prawny pociągu Orient Express w Małaszewiczach określany jest jako skomplikowany. W praktyce oznacza to, że nikt nie wie nawet, kto jest właścicielem wagonów.

Żadna fundacja czy muzeum, ani Polskie Koleje Państwowe, nie mogą tak ot wziąć sobie czyjejś własności. By ktoś mógł uratować pociąg, należy najpierw z pomocą prawników ustalić właścicieli poszczególnych wagonów, a następnie przejść procedury przejęcia ich w celu wykupienia składu. Chętnych do tak skomplikowanej, z pewnością długotrwałej i kosztownej operacji niestety brakuje.

Opuszczony Orient Express w Małaszewiczach – salonka
Opuszczony Orient Express w Małaszewiczach – salonka. Źródło: jw

Pociąg najpierw należał do firmy Reisebüro Mittelthurgrau z Zurychu. Ta z kolei wynajęła go w 1993 r. firmie Orient-Express Serwis z Rosji, dlatego tam właśnie pociąg jeździł przez kilkanaście lat. Kursował m.in. do Władywostoku i do Pekinu. Skład miała odzyskać austriacka firma Orient-Express Train de Luxe Betriebs GmbH, ale to właśnie ona usłyszała od Białorusinów, że za przechowywanie wózków pociągu ma zapłacić majątek.

Choć pociąg stoi na terenie kolejowym, a więc jest teoretycznie chroniony przez SOK i za wejście tam grożą mandaty, okoliczni wandale nie mają problemu z tym, by niszczyć zabytkowy skład. W środku regularnie urządzane są libacje alkoholowe. Pragnęlibyśmy, by pociąg miał chociaż zapewnioną lepszą ochronę lub został przetoczony pod dach do zamkniętej zajezdni. Są to jednak pobożne życzenia.

Orient Express kiedyś i dziś

Venice Simplon Orient Express, spadkobierca legendarnego Orient Expressu
Venice Simplon Orient Express, spadkobierca legendarnego Orient Expressu. Luksusowy skład wyjeżdżający z miejscowości Ruse, Bułgaria, 2017 r. Fot. Roberto Sorin, Shutterstock
  • Pierwszy Orient Express ruszył 4 października 1883 roku na trasie z Paryża do Konstantynopola (Stambułu). Na podróż stać było tylko zamożne osoby.
  • Kursy legendarnego Orient Expressu były wykonywane w latach 1883-1914, następnie podczas wojny zostały zawieszone, powróciły w latach 1919-1939 oraz 1945–1977.
  • Trasa pociągu była modyfikowana, w tym wielokrotnie skracana: najpierw do Bukaresztu, potem Budapesztu i Wiednia.
  • Pociągi o wspólnej nazwie Orient Express zarządzane były najpierw przez Międzynarodowe Towarzystwo Wagonów Sypialnych i Wielkich Ekspresów Europejskich. Luksusowe wagony były dołączane czasami do składów normalnych pociągów międzynarodowych.
  • Pociągi Orient Express kursowały także przez Polskę do 1954 roku.
  • Kursy Orient Expressu oficjalnie zawieszono w grudniu 2009 roku, ale są przewoźnicy chcący kontynuować historię legendarnych składów – już pod inną nazwą.
  • W 1982 roku oryginalne wagony Orient Expressu wykupił od przewoźników krajowych właściciel spółki Venice-Simplon Orient Express. Pierwszy kurs odbył się na trasie Londyn – Wenecja. W październiku 2017 r. połowę udziałów w marce zakupiło AccorHotels.
  • Dziś można wybrać się w podróż pociągiem Venice-Simplon Orient Express na trasach np. z Londynu przez Paryż do Wiednia, a także m.in. trasą oryginalną z Paryża przez Budapeszt i Bukareszt do Stambułu. Koszt takiej podróży to ponad 30 tys. zł.
  • Pociąg stał się miejscem słynnego morderstwa opisanego w kryminale Agathy Christie. Być może Morderstwo w Orient Expressie to najsłynniejszy kryminał świata.

A oto film pokazujący jak wygląda opuszczony Orient Express w Polsce.

Weronika Skupin
Weronika Skupin
Redaktor serwisu PolskaZachwyca.pl, która z pasją odkrywa i opisuje kolejne piękne miejsca w Polsce. Częściej wybiera plecak, hostel i eskapady w nieznane miejsca, niż walizkę, hotel i zorganizowane wycieczki. Wieloletnia dziennikarka prasowa. Jest saunamistrzem i startuje w zawodach saunowych. Odpręża się czytając książki, w wolnych chwilach biega. Uwielbia gry planszowe.

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NAJPOPULARNIEJSZE