Są takie polskie związki frazeologiczne, które większość osób zazwyczaj wymawia błędnie. Jak powinno się mówić i co tak naprawdę znaczy dane wyrażenie? Oto kilka przykładów.

Bardzo Wam się spodobały nasze teksty tłumaczące inne polskie frazeologizmy. Oto one:

W pierwszej części wyjaśnialiśmy takie wyrażenia jak „kupować kota w worku”, czy „wieszać na kimś psy”. Sprawdź: Polskie powiedzenia i frazeologizmy. Skąd się wzięły? Czasem wieje grozą! (Top 12)

W drugiej części przybliżyliśmy takie związki jak „brać dupę w Troki”, czy „dostać kota”: Skąd się wzięły najbardziej dziwaczne polskie powiedzenia? (Część II)

1Wziąć coś na tapet

Wziąć coś na tapet, a nie na tapetę, bo chodzi o stół. Fot. Pixabay

Nie ma takiego wyrażenia jak „wziąć coś na tapetę”, jest ono błędne. Nie chodzi tu o tapetę, jaką kładziemy na ścianę, a o tapet, czyli stół. Przy tapecie, czyli konkretnie stole obrad obitym zielonym suknem podejmowano ważne decyzje. Były to dyskusje w istotnych sprawach. Wziąć coś na tapet oznacza tyle, co zająć się daną sprawą, przedyskutować ją.

Poprzedni

2 KOMENTARZE

  1. Co do powiedzenia o braniu w dupy w troki, to chyba podano tu dziwny opis. Mówi się tak by kogoś pogonić do zrobienia czegoś, np do pracy. Weź dupę w troki i zrób to i tamto. A troki to są takie sznurki lub paski do ubrań. Więc moim zdaniem mówiąc tak chodzi o to, by człowiek się ubrał i wziął do roboty. Pozdrawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here