Janów Podlaski znany jest z hodowli koni, ale kryje o wiele więcej. Położona kilka kilometrów od granicy z Białorusią miejscowość, jest prawdziwą idyllą. Znajdziemy tam wiele zabytków i błogą ciszę, a także tak ciekawe miejsca jak np. jedną z najstarszych w Polsce stacji benzynowych.

Stadniny w Janowie

janów podlaski
Klasycystyczna stadnina w Janowie Podlaskim, fot. Janusz Pieńkowski, Shutterstock

Janów Podlaski słynie z najstarszej państwowej stadniny koni krwi arabskiej. Od 1817 roku mieszkają tutaj właśnie araby czystej krwi, a także konie półkrwi angloarabskiej. To tutaj od lat miłośnicy hippiki podziwiali najcenniejsze okazy i emocjonowali się aukcjami. W Wygodzie koło Janowa znajduje się liczący aż 2 500 ha (czyli niemal jedną piątą gminy Janów Podlaski) zespół klasycystycznych stajni.

Historia hodowli koni

janów podlaski

W czasach wojen napoleońskich koni potrzebowano na gwałt, dlatego zapadła decyzja o utworzeniu stadniny w Janowie. Wielki poaustriacki folwark nadawał się do tego świetnie. Miłośnik koni, Rosjanin Iwan Paskiewicz, zadbał o wzniesienie imponujących klasycystycznych budynków, wraz z wieżą zegarową widoczną na poprzednim zdjęciu. Zegar, nota bene, kosztował majątek (363 ówczesne ruble). Twórcą okazałych budowli był Henryk Marconi, jeden z najwybitniejszych ówczesnych architektów, m.in. autor projektu Pałacu Paca w Dowspudzie na Suwalszczyźnie.

Przepych dominował w posiadłości. W pierwszej połowie XIX wieku funkcjonowały tu i szkoła hippiki, i stajnie, i ujeżdżalnia. Henryka Marconiego, wzniesiono pierwszą murowaną stajnię „Czołową”, a w 1848 drugą „Zegarową” z neogotycką wieżą, do której kupiono zegar za olbrzymią wówczas sumę 363 ruble (2400 ówczesnych złotych polskich).

W Janowie Podlaskim wykształcił się nawet nowy typ konia charakteryzowanego jako silny arab o mocnej i jędrnej budowie, czyli koń janowski. Ale smutne były losy tych pięknych zwierząt podczas I wojny światowej. Stado ewakuowano przed działaniami wojennymi na wschód, a niemal wszystkie konie zginęły.

Stadninę odtworzono pod koniec I wojny. Ale nadchodząca II wojna światowa znów zahamowała rozwój Janowa. Araby rozgrabiono, część koni wzięli ze sobą uciekinierzy, a około 300 sztuk powędrowało do Niemiec. Wiele z nich zginęło podczas bombardowania Drezna. Pozostałe zwierzęta wróciły do Janowa w 1946, 1950 i 1960 roku. Nie było wśród nich najsłynniejszego ogiera. Witeź II został podarowany amerykańskiemu generałowi Pattonowi i nigdy nie wrócił z USA.

We współczesnej historii stadniny warto wspomnieć sprzedaż ogiera El Paso za zawrotną sumę miliona dolarów. Łącznie w stadninie po wojnie wylicytowano ponad 1000 arabów.

Janów Podlaski to nie tylko konie

janów podlaski

W gminie Janów Podlaski w powiecie bialskim znajdziemy nie tylko konie. Jest to siedziba rzymskokatolickiego dekanatu, a dawniej była prywatnym miastem duchownym.

Wzmianki o dawnej wsi w miejscu Janowa, Poruchowie, pochodzą 1423 roku. Poruchów stał się następnie Janowem Biskupim od imienia biskupa Jana Łosowicza. Wieś rozwijała się szybko, a rozwój zahamował potop szwedzki, kiedy to najeźdźcy zrabowali twierdzę i siedzibę biskupów. Pałac biskupi odbudowano. Można podziwiać też kościół pod wezwaniem św. Trójcy.

We wspomnianym pałacu lata spędził biskup Adam Naruszewicz. Podobno w pobliskiej grocie pisał on tezy Konstytucji 3 Maja. Poeta jest pochowany w kolegiacie św. Trójcy.

Co ciekawe Janów był niegdyś miastem, ale obecnie jest wsią. Stracił prawa miejskie podczas II wojny światowej. Wtedy zginęło wielu żydów zamieszkujących Janów Podlaski (można odwiedzić cmentarz żydowski).

Ciekawa jest też stacja benzynowa z 1928 roku w Janowie przy Starym Rynku. Jest to jedna z najstarszych stacji w Polsce.

Z kolei na powyższym zdjęciu widnieje Choroszczynka. Wieś leżąca nieopodal, ale już w innym powiecie (bialskim). Ten piękny budynek to kościół p.w. Ścięcia Świętego Jana Chrzciciela.