Jest takie miejsce w Krakowie, w którym można poczuć się jak w basenie Morza Śródziemnego. Zakrzówek to nazwa dzielnicy Krakowa, ale popularnie mówi się tak na piękny akwen przypominający nieco chorwackie krajobrazy. To miejsce zostało właśnie zamknięte na dwa lata. Dlaczego?

Tu pracował Karol Wojtyła

Kraków, Zakrzówek. Fot. Shutterstock

Zakrzówek zna każdy krakus. Niektórzy traktują go jak kąpielisko, choć ze względu na ryzyko utonięć nie powinno się tam zażywać kąpieli. W tym miejscu istniał niegdyś kamieniołom wapienia, w którym od 1940 do 1941 roku pracował Karol Wojtyła. W 1990 roku kamieniołom zalano i powstał w ten sposób urokliwy akwen z turkusową wodą. Zbiorniki są tak naprawdę dwa, połączone przesmykiem.

To miejsce jest niezłą gratką dla nurków: przynajmniej było do tej pory. Na dnie zatopiono takie atrakcje jak fiat 125p, autobus, furgonetkę, łodzie oraz dawną przebieralnię.

Nowa inwestycja

Kraków, Zakrzówek. Fot. Shutterstock

Od piątku Zakrzówek jest niedostępny. Teren został zamknięty, gdyż przejął go inwestor. Funkcja Zakrzówka bardzo się nie zmieni: nadal będzie to miejsce rekreacji i wypoczynku. Teren zostanie jednak zabezpieczony i powstanie nowa infrastruktura. Kamieniołom zostanie oczyszczony, zostaną m.in. zlikwidowane takie pułapki, które znajdują się pod wodą, jak wystające zbrojenia. Pływanie na Zakrzówku było niebezpieczne, ma się to zmienić.

Prace potrwają dwa lata. Powstanie w tym miejscu m.in. centrum sportów wodnych. My już nie możemy się doczekać, a Wy?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here