Niepowtarzalny Wrocław – zobacz miasto z drona (FILM)

Wrocław – stolica Dolnego Śląska, przez niektórych oceniane jest jako najpiękniejsze z polskich miast, konkurujące nawet z Krakowem. Sępolno, jedno z willowych osiedli, zaprojektowane zostało tak, by z góry przypominać orła. Wśród zabudowy sprzed stu lat, powstają najnowocześniejsze w Polsce budynki, w tym najwyższy w kraju – Sky Tower. Zobacz, jak Wrocław prezentuje się z lotu ptaka i udostępnij dalej.

Miasto kryminału

Fot. Artur Kowalczyk

Wrocław to miasto o ponadtysiącletniej tradycji, które jednocześnie szybko się rozwija i wyznacza standardy. Nikt nie może pominąć unikatowego w skali Europy ogrodu zoologicznego, gdzie znajdziemy m.in. okapi – niezwykłe ssaki przypominające skrzyżowanie zebry z żyrafą. Niedawno otwarto też Afrykarium – jedyne oceanarium poświęcone faunie Czarnego Lądu. Tam podziwiać możemy tysiące ryb, w tym rekiny, a także m.in. ciekawe ssaki: mrówniki, hipopotamy, manaty, kotiki (rodzaj uchatek). Świat ptaków godnie reprezentują pingwiny cesarskie, a gadów – krokodyle. Poza tym nie możemy pominąć w zoo nosorożców, pand małych, żubrów czy tygrysów.

Tuż obok wstąpimy do Hali Stulecia, inaczej Hali Ludowej (używane są obydwie nazwy), która została wpisana na listę UNESCO. Z jej powstaniem wiąże się wiele ciekawych historii. Jedyna w swoim rodzaju rozgrywa się jedynie w świecie fikcji, w kryminale Marka Krajewskiego „Mock”. Wrocławski pisarz i jego książki są żyjącą reklamą miasta. Akcja osadzona najczęściej w dwudziestoleciu międzywojennym w Breslau jest nakreślona tak plastycznie i szczegółowo, że nietrudno sobie wyobrazić życie miasta w tamtych czasach. Po książki Krajewskiego koniecznie trzeba sięgnąć.

W historii Wrocławia nie brak prawdziwych zbrodni. Na przełomie XIX i XX wieku miasto miało swojego Kubę Rozpruwacza. Był to Karl Denke – kanibal z Wrocławia, który zamordowanych ludzi (głównie prostytutki i bezdomnych) przerabiał na peklowane mięso.

Smok wrocławski, nie tylko Wawelski

Fot. Artur Kowalczyk

Wrocław miał swojego smoka, siejącego grozę Strachota, który zamieszkiwał niegdyś podmiejską osadę. Znany jest nawet gatunek smoka – był to zabijający wzrokiem bazyliszek. Dzielny dziedzic rodu Strachotów podsunął mu lustro, w które gad spojrzał. Gdy zginął, wieś nazwano Strachocinem, a obecnie jest to jedno z osiedli Wrocławia.

Z miastem wiąże się zresztą niezliczona liczba legend, żeby wspomnieć tylko te o Kluskowej Bramie, Mostku Czarownic czy głowie na wieży archikatedry. Jedna z ciekawszych dotyczy ducha z Kościoła Garnizonowego pw. św. Elżbiety. Przy kościele znajdował się cmentarz – było to kiedyś regułą. Obecnie jest to przykościelny dziedziniec. Została tam pochowana nieuczciwa kupcowa, której duch codziennie snuł się po cmentarzu. Za karę duch miał wiecznie odmierzać sukno, ale doznał spokoju, gdy wykopano i spalono zwłoki kobiety.

Tradycja i nowoczesność

Fot. Artur Kowalczyk

Tutaj znajdziemy najstarszą restaurację w Europie, Piwnicę Świdnicką nieprzerwanie działającą od 1273 roku. Pod nią znajduje się tunel, prowadzący z piwnic do magazynów pod kamienicami Rynku. Na tyle szeroki, że mógł się tam zmieścić wóz. Stąd też zagadka, którą zadawali wrocławianie – „Gdzie jest takie miejsce, że wóz nad wozem przejedzie?”.

Z wieży ratusza, co niedzielę w samo południe, usłyszymy wrocławski hejnał. Melodia „We Wrocławiu na rynecku” nie jest szeroko znana, niektórzy wrocławianie nie mają nawet pojęcia o istnieniu hejnału. Wygrywa go co tydzień na trąbce hejnalista Tadeusz Nestorowicz.

Jednocześnie we Wrocławiu kolejne nagrody zdobywają nowoczesne biura i galerie, które dla niektórych są zmorą miasta, bo bardzo je urbanizują. Konsumpcjonizm to jednak tylko jedna ze stron wrocławskiego medalu. Z jego drugiej strony znajdziemy jedne z największych i najpiękniejszych w Polsce parków miejskich, takich jak Szczytnicki i Południowy, czy Wrocławski Tor Wyścigów Konnych Partynice.

Warto zajrzeć do Hydropolis, muzeum wody przy ul. Na Grobli, gdzie wejdziemy do wiernej kopii batyskafu Trieste, który zszedł na dno Rowu Mariańskiego. Warte odwiedzenia jest też Muzeum Pana Tadeusza z rękopisem trzynastozgłoskowca autorstwa wielkiego wieszcza. Na koncert pójdźmy do Narodowego Forum Muzyki, gdzie jest najlepsza akustyka w Polsce.